Niezła próba
Jako istota ludzka nie jestem drapieżna
Chciałabym zapolować na twój wzrok
Trzepot skrzydeł nietoperza, cichy syk węża
Światło w popłochu kieruje na mnie mrok
Panuję nad pożądaniem, dopóki jestem pierwsza
W kolejce dla potrzebujących pomocy, ludzi wokół tłok
Czy to się leczy, że do celu zmierzam
Jakim jest umycie grzechem brudnych rąk?
Postanawiam więc wystąpić, udać się na pojezierza
Chcąc uniknąć krzyku martwych w środku zawistnych srok
Czują we mnie pychę, twierdzą "dusza diabła świeża"
Odważyła się bezwstydna zrobić w tył ten krok
Przed moimi oczami ukazuje się sylwetka potężna
Ostrożnie i powoli, trochę spięta odsuwam się na bok
Świadomość, że jestem poza tym budynkiem mnie odpręża
Spokojnie, już nie wracam tu - to był ostatni rok.
A jednak w końcu zdecydowałam się coś opublikować z całego kanonu szufladziarskiej poezji Syldżensa, która liczy...nie wiem ile liczy, ale trochę liczy tych utworów.
Ahhhh ten jeden paskudny, zawistny Syldżens grzeszny!!
O mojej próbie spowiedzi w listopadzie. Przynajmniej się starałam. Cóż, że nie wyszło.
Tak w ogóle szkoda mi tych starszych pań, które nie poświęcają zbyt wiele czasu rodzinie. Nie podsłuchiwałam nigdy spowiedzi, ale weź tu nie usłysz rad księdza donośnym głosem "Staraj się poświęcać więcej czasu najbliższym".
Kiedy u osoby młodej jest zestaw "Kłamałam, przeklinałam, kłóciłam się z rodzicami" tak u osoby dojrzałej "Nie umiem się porozumieć z rodziną, nie chodzę do kościoła, jestem zazdrosna o dobra materialne sąsiadów, nie dałam kilka razy na tacę" itp. Tak przypuszczam oczywiście, gdybym ja była osobą dorosłą myślę, że takie właśnie pierdoły opowiadałabym przy konfesjonale.
Nie pamiętam czy tu coś o tym pisałam, ale miałam wyrzuty sumienia nie do zniesienia po spowiedzi przed pierwszą komunią świętą. Miałam wrażenie, że ksiądz wszystkim rozpapla o tym, że Sylwia to przeklina, okłamuje rodziców o tym, że wszystko w szkole dobrze oraz tym, że siedzi w niej mnóstwo nienawiści do ludzi, którzy jej nie akceptują. Potem cały tydzień miałam rozkminę, jak tu okłamać księdza, że kłamałam z tym kłamaniem XD Jakkolwiek kretyńsko by to nie brzmiało. I miałam wrażenie, że po tej komunii osoby uczące religii zaczęły traktować mnie gorzej. Nie, że byłam gnębiona czy coś, ale czułam, że wiedzą. Czułam, że nie nie jest tak milusio jak wcześniej.
Co do kolejnych spowiedzi, zawsze zapominałam formułki. Ale to w niczym nie szkodziło, bo wymieniałam grzeszki i po sprawie. Często też tak jest, że chcesz się rozgadać, a tu ci duchowny przerywa w połowie wymieniania z listy występków przeciwko Bogu i zaczyna ci mówić, co masz zrobić, żeby zadośćuczynić bliźnim i bozi. Nigdy nie wypełniałam pokuty. Chyba właśnie tylko podczas pierwszej komunii. Później już miałam wywalone i szłam się zwyczajnie wygadać. No może zmieniałam faktycznie postawę wobec bliskich mi osób, ale jestem tylko człowiekiem, dlatego ,,Pokłóciłam się z rodzicami" uważam za najbezsensowniejszy "grzech" świata.
Tym bardziej, że do dzisiaj uważam, że w każdym sporze, o którym informowałam kapłana miałam rację! Ale cóż - coś powiedzieć było trzeba.
źródełko: http://komixxy.pl/1170658/Spowiedz
Przepraszam, musiałam ;D
Tak w ogóle...skąd on wie, że bozia chce 20 zdrowasiek, a nie 120?!?!
Nie dziwię się, że są ludzie, którzy nie pałają radością widząc osobę, której się opowiedziało o popełnieniu czynów niemoralnych (często moralnych, przeciętny człowiek w obliczu spowiedzi ma to do siebie, że zmyśla i mówi rzeczy, których nie powinien), a ta zaproponowała zaskakująco proste rozwiązania dla poważnych problemów. No chyba, że trafisz na wykwalifikowanego psychologa jak Ojciec Mateusz ;)
Kończąc te wywody, człowiek nie jest idealny. Popełnia błędy, bla bla bla. Wszyscy to wiemy, a jednak oczekujemy w niejednej sytuacji od drugiej osoby perfekcji. Moim zdaniem, latanie do obcego człowieka i opowiadanie mu historii swojego życia jest bez sensu. No chyba, że chcesz mieć za BFF duchownego, to wtedy spoko!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Hejka ^^ Jeśli chcesz skomentować wpis, upewnij się, że przeczytałaś/przeczytałeś cały. Nie potrzebuję spamu bylejakimi komentarzami z dopiskiem "zapraszam do mnie" :)