marca 02, 2018

mogę Ci się wydać średnio normalna..

Do tego posta radzę podejść z dystansem..jak z resztą nie trudno zauważyć, również do całego bloga
pssst..jak jestem chora to moja artystyczna dusza lubi świrować..
...

Wiem, tekst tej piosenki jest banalnie prosty, a słowa mało wyszukane
Jednak jest bardzo klimatyczna, a ja lubię posłuchać sobie czasem takich skrajnie romantycznych pierdów..sorry

...

Posłuchałabym głosu serca, ale rozum przejął kontrolę nad moimi myślami...
Już za późno, żeby zmienić zdanie...a może zbyt wcześnie podejmuję wszelkie niby ważne decyzje
Mimo, że nazywam je ważnymi - jakie znaczenie mają dla mojego dalszego życia?
Obudziłam się w ciągu dnia z koszmarem na powiekach.
To ewidentnie nie był koszmar, to był po prostu zły sen
Tak to przynajmniej widzę źrenicami koloru piwnego
Kiedy zaczyna się koszmar, a kiedy mam prawo mówić o złym śnie?
To nie mógł być koszmar, przez mój kłębiasty umysł nie przeszła wtedy żadna zjawa
Żadnych zjawisk paranormalnych, po prostu WF
..raz pokazane ćwiczenie przez nauczyciela, które musiałam następnie jako pierwsza wykonać na ocenę
I jedna wielka kompromitacja, wszyscy jak to się w dzisiejszych czasach modnie mawiać
cieszyli ze mnie michę, a ja - cała zawstydzona - obudziłam się dźwigając mało zaawansowanej kategorii wagowej kryzys egzystencjalny.
A śnieg, który widziałam przez okno usytuowane w kuchni, nagle zaczął wydawać mi się nieopisanie atrakcyjny, niczym nieziemsko inteligentny facet z niebanalnym poczuciem humoru
Marzenie o zrobieniu anioła na tym jakże romantycznym białym puchu stało się z miejsca nierealne z powodu męczącego kaszlu i kataru, którego mimo tygodnia cierpień wciąż nie potrafię okiełznać.
Chwilowo robi mi się przykro z powodu odejścia od spędzania zimowych dni tak jak w latach 2008-2013
Przyjmijmy te lata, ponieważ jako taki rezolutny smerf z przyjemnością szukałam drugiego dna w spadającym śniegu. Potrafiłam wymyślić sobie najlepsze historyjki i najlepsze postaci na ziemi. Nie potrzebowałam do tego znajomości żadnych bohaterów książkowych. Wyobraźnia sama kreowała najlepsze epizody niczym z najpopularniejszych kreskówek dla dzieci.
Teraz wyszłabym na dwór pospacerować po polu ze słuchawkami w uszach, myśląc o rzeczach realnych. Z mojego punktu widzenia, bo w najgorszym wypadku moje marzenia mogliby zdegradować do poziomu zjawisk nierealnych tylko i wyłącznie rodzice. Przepraszam, tak bardzo ich kocham. Moje serducho jest przepełnione miłością do tych dwóch osób, które z pewnością doświadczyły więcej niż rodzice ponad połowy osób w moim wieku. Tak można wywnioskować z ich opowieści przynajmniej. W każdym razie odbiegając sugeruję, że nawet ich staram się zrozumieć i okiełznać mimo wszelkich trudności. Bo z nimi często już nawet zaprzestaję walczyć i nie próbuję wygrywać.
Tak bardzo jak pragnę więcej zimy, tak pożądam już wiosny. Chociaż jesienną depresję można mieć o każdej porze roku.








nie jestem straszna..przepraszam


tego misia też przepraszam, na pewno go boli teraz uszko..
Hej! Przynajmniej na koniec coś normalnego!




2 komentarze:

  1. Nie warto się załamywać i przede wszystkim - nie warto jest być normalnym, bo to jedynie przywdziewanie maski.

    Nie poddawaj się i czekaj na wiosnę. Wszystkiego dobrego!

    Pozdrawiam, Alternatywnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech złe myśli idą sobie daleko, razem z tą zimą. Byle do wiosny, musi być lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Hejka ^^ Jeśli chcesz skomentować wpis, upewnij się, że przeczytałaś/przeczytałeś cały. Nie potrzebuję spamu bylejakimi komentarzami z dopiskiem "zapraszam do mnie" :)

Copyright © Syljens , Blogger