lutego 24, 2018

Myślenie o myśleniu

Tak sobie leżąc rano po przebudzeniu się myślałam o tym, jak to by było obudzić się w innym miejscu i innym ciele. Takie tam grzebanie w najgłębszych zakątkach wyobraźni. Często zastanawiam się nad nic nie wynoszącymi do mojego życia głupotami. Częściej jednak myślę o rzeczach potencjalnie bardziej realnych - gdyby tak nie było z pewnością zapisałabym się na wizytę do psychologa ;)
A co jeśli przedmioty moich myśli są abstrakcyjne, a ja błędnie oceniam je jako rzeczywiste, mające potencjał ziszczenia się w przyszłości? W takim razie sama już nie mam pojęcia co mam myśleć, dosłownie!
Chciałam odrabiać matematykę podczas słuchania muzyki przez słuchawki, lecz nie poszło mi to wcale. Nie potrafię się w ten sposób skupić, ponieważ wraz ze słuchaniem uruchamia mi się wyobraźnia. Irytuje mnie to, bo wiem, że wiele osób się w ten sposób uczy. Widocznie należę do tych osób z wyraźnie rozwiniętą wyobraźnią. Nie wiem czy to jest na plus czy na minus, jeśli chodzi o sprawdziany i ogólnie prace pisemne na lekcji to nie mam jednak żadnego problemu z wyciszeniem się i skupieniem. Podejrzewam, że dlatego praca w domu, gdzie nigdy nie panuje praktycznie cisza, jest dla mnie trudna. Cholera chyba na serio powinnam zainwestować w zatyczki do uszu ;D

Ogólnie mówiąc zastanawiałam się co zrobić z tą nauką, dlatego dzisiaj kładę się spać przed 23:00, wstaję wcześniej i uzgadniam z rodzicami dzień bez telewizora. Jestem nawet w stanie oddać im na 10 godzin telefon, żeby nie było, że znowu pochłonie mnie internet. Dzisiaj już się minimalnie lepiej czuję, chociaż leczenie obolałego gardła nie jest niczym przyjemnym. Mnóstwo czasu poświęciłam na szukanie dobrych, świeżych utworów. Nie znalazłam nic godnego uwagi, po prostu czysta katastrofa jeśli chodzi o pop i elektronikę. Nic wartościowego -  nudne, jednostajne linie melodyczne. O tekstach piosenek już nie wspominając, bo zaczynają one przypominać prostotę utworów disco polo. Już lepsze wersy wyśpiewuje Zenon Martyniuk XD
Może ewentualnie będę słuchała ,, Next To Me" Imagine Dragons, ale to nie jest utwór, który tak wpadł mi w ucho, że będę go męczyła. Bardziej to jest do posłuchania raz na jakiś czas.

Tak, lubię selfie XD Przynajmniej na tym zdjęciu nie zmarszczyłam się jak buldog i oczy nie utopiły mi się w powiekach 😂 Chociaż się nie patrzę w obiektyw i pewnie dlatego ;D

3 komentarze:

  1. Ja kiedyś miałam myśli, że uwaga, kamień czuje xdd Nie jest źle :'D

    OdpowiedzUsuń
  2. Także czasami się zastnawiam jakby to wszysko wygladało :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyobraźnia to plus, a jeszcze bardzo rozwinięta wyobraźnia to już bardzo duży plus 😁👍

    OdpowiedzUsuń

Hejka ^^ Jeśli chcesz skomentować wpis, upewnij się, że przeczytałaś/przeczytałeś cały. Nie potrzebuję spamu bylejakimi komentarzami z dopiskiem "zapraszam do mnie" :)

Copyright © Syljens , Blogger