Elo!
Aktualnie kiedy piszę tego posta jest mi zimno jak na Syberii. Grzejnik dopiero zaczyna pracować powiedzmy, więc pomyślałam, że wezmę się za napisanie posta.
Sprawdzianik z gerci dowalony jak zwykle ^^ Zapewne będę poprawiała. Ale nie martwię się tym - są osoby, które się sporo uczyły (moja przyjacielska rodzinka między innymi), a również były zaskoczone zadaniami na klasówce.
Przyjaźń to piękna rzecz! Nie wiem co bym zrobiła bez moich przyjaciółek, serio. Nie wiem czy w ogóle bez przyjaźni ktokolwiek może funkcjonować. Nie mam na myśli koleżeństwa czy jakichś powierzchownych znajomości typu "hej, co tam", cztery zdania trzy po trzy i idziesz dalej. Mam wrażenie, że bez osób do których masz zaufanie, możesz im wszystko powiedzieć i wiesz, że cię nie wyśmieją,ale wysłuchają i okażą wsparcie w trudnych chwilach - jakoś życie nie miałoby dla mnie takiego sensu jaki ma. Życie bez przyjaźni byłoby dla mnie uciążliwe mam takie wrażenie.
Zawsze to jest się komuś pochwalić, wysłuchać z czego dumna jest bliska osoba i jak jej się szczęści. Wymienić się poglądami na różne tematy, znaleźć wspólny język oraz zainteresowania!
Przyjaźń jest piękna i cieszę się, że nie mam przyjaciół na pęczki. Nabrałam też świadomości, że nie muszę dla nikogo być istotna tak jak dla moich przyjaciół. Nie odczuwam potrzeby wsparcia z każdej możliwej strony, ponieważ to przyjaciele mnie wspierają. To oczywiście w obie strony, bo na tym polega przyjaźń i to wystarczy, żebym czuła się dobrze. Lubię czuć się potrzebna i czuć, że mogę otrzymać pomoc kiedy jej potrzebuję.
Miałam taki okres w życiu, myślałam wówczas, że jestem samowystarczalna i nikogo nie potrzebuję, a samotne spacery po polach (o czym kiedyś pisałam) to był niby mój żywioł. Jednak na dłuższą metę człowiek źle się z tym czuje, przynajmniej tak było w moim przypadku.
Ale to nie jest tak, że w tamtym czasie nie miałam przyjaciół. Z moją przyjaciółką Olą znamy się od zerówki, z moją przyjaciółką-sąsiadką Kasią też gdzieś tak mniej więcej (3 lata różnicy jest między nami), Emilkę i Magdę od pierwszej liceum.
Nawet już nie pamiętam kiedy dokładnie tak miałam, że wolałam spędzać czas wolny sama niż z Kasią czy Olą. Przypuszczam, że w drugiej, trzeciej gimnazjum może tak miałam.
Teoretycznie dalej tak miewam, introwertyzm co jakiś czas mi się włącza, ale jak do tej pory nie jest tak jak kiedyś.
Wbrew pozorom nie wydaje mi się, żebym znacząco odbiegła od tematu. Moim zdaniem usposobienie ma wpływ na odbieranie wartości jaką jest przyjaźń. Zupełnie inaczej spogląda na nią niemalże stuprocentowy introwertyk (wiadomo, nie istnieje coś takiego jak usposobienie na sto procent),a inaczej osoba o naturze ekstrawertycznej. A ja jestem gdzieś tak pomiędzy i cieszę się, że tak jest. Mogłabym więcej napisać na temat przyjaźni, ale to jeden z tych tematów na które można pisać i pisać...
Rozmawiać i rozmawiać...
Co mogę jeszcze dorzucić apropo dzisiejszego dnia? Ano w radiowęźle szkolnym puszczali Michaela Jacksona między innymi ^^
Yeah :D Miałam tańczyć moonwalka na korytarzu, ale się powstrzymałam ;)
| A co ja tak na buzi przytyłam ;o Chyba się serio zapiszę na siłownię, bo się robi ze mnie kuleczka O.o W zimie się zwykle opierniczam, ooo nie, trzeba to zmienić!! |
To zdjęcie z czerwca 2017
Tu akurat filmowałam Olę ;*
W 2016 była świetna pogoda jeśli chodzi o wiosenne bieganie
![]() |
| I jeździło się nad zalew rowerami... |
![]() |
| To też 2016? To tak szybko zleciało? :o Hej Kasiaaa :* Jeszcze z Magdą i Emilką nie mam zdjęć z wakacji i ogólnie ciepłych dni - trzeba to zmienić! <3 Edit: Już mi od ciepło! |






Dla mnie także przyjaciółki są bardzo ważne w moim życiu i nie wiem jakbym bez nich dała radę funkcjonować :)
OdpowiedzUsuńMój blog
Są ludzie którzy nie mają przyjaciela niestety ale cóż, cieszę się że ty masz. Ciekawy repertułar mają tam u ciebie w szkole w tym radio.
OdpowiedzUsuńPrzyjaciele to skarb o który trzeba zawsze dbać. Sama sobie nie wyobrażam bez tych osób życia :)!
OdpowiedzUsuńŚwietny post :*
https://xgabisxworlds.blogspot.com/
Fajny pościk :D Moglas zrobic tego moonwalk'a! Kocham Michaela, zawsze kiedy publicznie puszczaja jego piosenkę to wpadam w atak fana i zaczynam wariowac haha :) pozdrawiam cieplutko!
OdpowiedzUsuńZgadzam się, przyjaźń jest piękna. Nie wiem jak bym wytrzymała bez moich przyjaciół...
OdpowiedzUsuńJeż mam fiszkę <3
Jeśli chodzi o przyjaźń, ja mam tylko jedną przyjaciółkę i cieszę się z tego faktu :* Nono piękne fotki, niewiele się zmieniłaś od 2016 :)
OdpowiedzUsuńSama mam przyjaciółkę której nie zamieniłabym na nikogo innego :D
OdpowiedzUsuńhttps://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/
warto mieć osobę, która jest dla nas wsparciem, i której można zaufać ;)
OdpowiedzUsuń