stycznia 17, 2018

Czy warto przejmować się pewnymi rzeczami ?

Prócz jednej ciekawej wymiany zdań, swego rodzaju dyskusji, na moim asku nareszcie pojawiły się jakieś hejty! Dlaczego się z tego cieszę ?

Odbieranie anonimowych treści w internecie jest dla ludzi o mocnych nerwach. Taki niby niewinny portal jak ask.fm, a jednak mogę się na nim dowiedzieć jakie są opinie na temat mojej osoby. Kształtuje to mój charakter, dociekając do prawdy wystawiam siebie jednocześnie na próbę. Ile jestem w stanie wytrzymać ? Jak na razie dużo. Nie przypominam tej Sylwii sprzed dziesięciu lat, która płakała słysząc obraźliwe teksty z ust niektórych osób. Uodporniłam się na pewne zachowania. Takie jest już społeczeństwo - znaleźć w nim można życzliwych ludzi, którym nie strach powierzyć swoje tajemnice, ale również tych patrzących z góry, przez pryzmat cech zewnętrznych, ceniących sobie towarzystwo z wyższych sfer. Staram się nie kategoryzować ludzi, ale od pewnych osób wieje wręcz pycha i wyrachowanie. Staram się ostrożnie i z rozwagą wybierać towarzystwo, mam wrażenie, że idę w dobrym kierunku.

Jak radzę sobie z hejtem ? Niczym z zagadką. Raczej nikt nie podpisuje się pod kontrowersyjnymi treściami wysyłanymi do mnie imieniem i nazwiskiem. Mogę dociekać tylko kim jest ta osoba/osoby, być może nigdy się nie dowiem. Jak się z tym czuję ? W porządku. Wiem przynajmniej co mogę w sobie zmienić. Jednak pewne porównania mnie zszokowały i zmusiły do refleksji. Kurczę, naprawdę nie chciałabym tutaj wstawiać screenów. Może więc wkleję poniżej linka do mojego aska na wypadek, gdyby ktoś chciał się dowiedzieć o co chodzi :-)


Pisałam o tym z bliską mi osobą. Stwierdziłyśmy, że nadajemy się na zostanie psychologami. Traumy z dzieciństwa w pewien sposób kształtują człowieka, wpływa to na umiejętność rozumienia problemów innych ludzi. Nie da się zapomnieć o przeszłości, ale można ją zaakceptować, pogodzić się z nią i zacząć nowe życie. Nic nas przed tym przecież nie powstrzyma. Warto jednak pamiętać, że kiedyś nie miało się lekko. Introwertycy tak mają. Jak już wcześniej pisałam w którymś poście, nie uważam się niemal w pełni za introwertyczkę. Jestem kimś po środku. Jednak może ta przeszłość w jakiś sposób hamuje moje działania i sprawia, że brakuje mi czasem pewności siebie. Anonimowa krytyka pozwala mi dostrzec pewne rzeczy, chociaż nie ukrywam - wiedziałam o tym, że ktoś z pewnością myśli o mnie w taki sposób, a nawet może spora grupa osób. Trudno, nie wiem nawet jak się do tego odnieść co przeczytałam, nic nie mogę poradzić na to, że przy wzroście 154 mam rozmiar buta 39, sorrki! Gdybym mogła to zmienić, żeby nikogo nie raził mój widok - zrobiłabym to ;)
Jeszcze na asku jest poruszony temat mojej "szkolnej-klasowej rodzinki", bo jak widać komuś to przeszkadza i irytuje nieco. Może powinnyśmy szeptać, a nie krzyczeć na pół korytarzu "Mamo!" "Siostraaa!" i tego typu ;D Ja to jeszcze modeluję głosem niczym dziecko wypowiadając coś czasami do rodzinki!

Robi się już późno, a ja muszę wcześnie wstać. Jeśli to czytasz wiedz, że nie warto się wszystkim przejmować. Szczególnie rzeczami do których nie można się zbytnio odnieść. Jedyne co mogę zrobić to schudnąć jeszcze ;) Odpowiadam też odnoście tej dyskusji na temat religii, gdyby autor pytań chciał się ujawnić to serdecznie do tego zapraszam! Z przyjemnością mogę podyskutować na ten temat na żywo. Kto wie, może mnie przekonasz do zmiany zdania ? ;-)



Sylwia

1 komentarz:

  1. Bardzo mądry wpis, Sylwia! Wszystkie traumy zawsze nas kształtują, jak napisałaś. To dobrze,że jesteś na tyle silna, by to zrozumieć. Szczerze osobiście nie bawię się już w aski, bo wiem, że tam pytania z anonima zadają tak słabe osoby, że aż żal czytać ich hejty. Gdyby coś chcieli, powinni prosto w twarz to powiedzieć, a nie "odważnie" przez Internet. Taki "odważny" jest każdy.

    OdpowiedzUsuń

Hejka ^^ Jeśli chcesz skomentować wpis, upewnij się, że przeczytałaś/przeczytałeś cały. Nie potrzebuję spamu bylejakimi komentarzami z dopiskiem "zapraszam do mnie" :)

Copyright © Syljens , Blogger