Największym hitem chyba było, kiedy nie wytrzymałam już i rzuciłam nagle tekstem "Co za porażka..." czy coś podobnego hahah :D Niewątpliwie to była najgorsza, a zarazem najciekawsza prezentacja. Jednak mam dystans do siebie i potrafię wyciągać wnioski - następnym razem trzeba przygotowywać się lepiej!
Ten weekend zamierzam poświęcić na zastanowienie się nad wszystkim. Muszę chyba zmienić taktykę działania, rozplanować sobie grafik czy coś w tym stylu. Ehhh...który ja to już raz z kolei piszę ? Nie wiem, zakładam, że już ostatni.
Chcę już odpocząć, jeszcze tylko jeden tydzień. Ostatnio panują jakieś napady gorączek czterdziestostopniowych. Mam nadzieję, że jutro obudzę się zdrowa. Ja tak mam, że gdy nie ma mnie na lekcjach nawet tylko jeden dzień to czuję się po powrocie do szkoły jakby mnie tydzień nie było, jakby mnie ominęły najważniejsze i najciekawsze wydarzenia XD
Ostatnio moje posty opierają się na tekście. Jutro wreszcie będę mogła puścić wodzę fantazji i stworzyć kreatywniejszy wpis. Brakuje na tym blogu ostatnio zdjęć i muzyki ;/ Spokojnie, ja to naprawię i wynagrodzę!
Sylwia

Właśnie zauważyłam że mało trochę zdjęć :* kurcze nie przejmuj się, jedna porażka zimy nie czyni :D matura rozszerzona z geografii-mi pozostał do niej rok i stwierdzam że to wcale nie takie trudne, jednak z mapą też przyznaje że u mnie kiepsko :*
OdpowiedzUsuńRacja! Trzeba iść do przodu :D Faktycznie, może jak się przyłożę bardziej to też się jakoś z nią oswoję ^.^
Usuń