grudnia 11, 2017

goodday

 Dobry dzień. Pomijając geografię, świetny. Chyba się skupię na języku polskim, ostatnio strasznie mnie interesuje. Lubię oświecenie, na lekcjach jestem aktywna. Najgorzej z przedmiotami ścisłymi no, ale może jakoś to zniosę. Muszę :D
 Analiza porównawcza dwóch fragmentów, na pierwszy rzut oka w obu przedstawiona jest wizja idealnego świata - utopia. A później się okazuje, że jednak w drugim fragmencie mamy do czynienia z antyutopią. Może by tak przeczytać Nowy wspaniały świat ? Wydaje mi się to ciekawe.
 Ubrałam się dzisiaj w czarne rajstopy i spódniczkę jak nigdy. Co się ze mną dzieje ? Zdjęcia nie zrobiłam, ale hahah, to do mnie nie podobne XD Nawet o dziwo nie zmarzłam za bardzo. Dobra, zmarzłam trochę. Ale tylko odrobinkę :)
 Wszystko mam teraz w szafie w kolorze czarnym, granatowym, ciemnoszarym. Spokojnie, pewnie mi przejdzie. Ale fajnie jest poeksperymentować.
 Planuję się dzisiaj wyspać. Może wreszcie uda mi się przespać ponad 7 godzin. Dobra, po co ja tak wysoko mierzę. Chociaż 6-6,5. To już byłby wyczyn tyle spać od poniedziałku do piątku.
 Dzisiaj jest w miarę cicho. Nauczę się na matmę ? Spróbuję. 
 Mam dziwne zachcianki, chce mi się tańczyć! Wymyślę sobie może jakiś układ w weekend. Dawno się w to nie bawiłam. Szaleniec ze mnie.
 I mam wenę na pisanie wierszy. Jak coś napiszę to wstawię posta. Mam potrzebę pisania od serca. Nie trzymają się mnie zwykle wiersze rymowane, czyżby przyszedł czas, żeby to zmienić ?
 Maleńkimi kroczkami zbliżam się do upragnionej przerwy świątecznej. Mniej stresu każdemu dobrze zrobi. 
 Nie zjadłam dzisiaj ani jednego ciastka. Jestem z siebie dumna. Nie będę sobie liczyła jaki okres czasu nie jem słodyczy. Na mnie takie odliczanie źle wpływa. Miesiąc nie jem słodyczy? To cheat! I później wszystko się wali, bo na jednej słodkości się nie kończy.
 Wyjątek zrobię sobie na święta, a później do roboty. Trzeba trochę zrzucić kg. Pisać postanowienia noworoczne ? Może nie. Później z niczego się nie wywiążę i tyle będzie. Wolę zaufać samej sobie i dać słowo niż sobie wpajać do głowy, że muszę coś zrealizować.
 Ej, a może by coś w sobie zmienić ? Może zacznę kręcić loki, robić jakieś fale na włosach.
Nie chcę z drugiej strony ściągać po mojej przyjaciółce ;p Jej bardzo pasują loki <3
 Ten post jest rozklekotany dzisiaj. Czepiłam się już wszystkiego.
Ale jeszcze nie czepiłam się muzyki. To się czepię. Spodobały mi się fragmenty tekstu piosenki Grzegorza Hyżego Świt. Ogólnie smutna piosenka. I refren trochę słaby. Podoba mi się to:

Wdycham świt do płuc
Myśli pędzą, chciałbym stłumić ten zgiełk (...)

i jeszcze: Niebo drży od gwiazd (..)

i:
Gdzieś pod skórą, w środku mnie
Biegną ślady w przód i w tył
Co dzień sprawdzam każdy z nich(...)

Powiedzmy, że podobają mi się zwrotki
Refren melodyjny, okej. Ale no właśnie jego tekst słaby.

Czy kiedyś ktoś próbował dać ci tyle nowych szans jak ja?
Czy próbował tyle razy ktoś twój naprawiać świat jak ja?
 
Trochę za proste.

Tak, mam 17 lat. (i weź tu się człowieku nie maluj i tak wyglądaj ;p)  XD 
Nie mogę się doczekać lutego :))

Tata mi naprawił torebkę! Wezmę jutro zamiast plecaka. +1 do dorosłości, hahaha


Sylwia
Copyright © Syljens , Blogger