Dzisiaj o poezji, do której niedawno wróciłam. Lubię czytać wiersze i je pisać. Z każdym utworem wiążą się inne uczucia, można w ten sposób odkryć wnętrze autora. To, o czym ktoś pisze daje wgląd na uczucia tej osoby, sposób postrzegania przez nią świata. Dla mnie coś niesamowitego. Nie nazwałam jeszcze żadnego wiersza złym. Uważam, że nie istnieją złe wiersze. Nie ma jakiegoś cudownego sposobu na napisanie dobrego wiersza. Dla mnie jakiś utwór może być piękny, poruszający, a dla kogoś innego już nie. Ludzie czepiają się braku rytmiki, ale serio, czy to jest takie ważne ? Każdy pisze tak jak lubi, osobiście nie znalazłam jeszcze utworu, który byłby moim zdaniem bez sensu. Czy to nienormalne, że mam inne postrzeganie poezji niż przeciętny czytelnik ? Może ;)
Temat wierszy-temat rzeka. Chce ktoś poznać wnętrze mojej przyjaciółki ? Zabrzmiało odrobinę dziwnie, ale nie ma się czego bać, poezja nie gryzie ;D
Małemu dobrze tu żyć
Staremu, teżTylko
Dlaczego mi jest tak źle ?
Niby dziecko, ale już z
historią i bajką z morałem.
Pójdą,
Nagadają
I dobrze, niech idą
Tylko jak wrócą mnie
dla nich nie będzie
Nie będzie...
A.U.T.
Siedziała...
Myślała...
Patrzyła...
Doczekać się nie mogła
Wstała i poszła.
Dziś słyszy o niej cały świat
Tylko NIE ona
Dwa metry pod ziemią...
A.U.T.
Te wiersze są dosyć smutne, ale wiem, co czuła, gdy je pisała.
Pisałam wiersze o śmierci i nie chcę już pisać. Ten etap jest za mną, mam nadzieję :)
Odczytuję w tych dwóch wierszach powyżej niesamowite uczucia. Jednak nie zatapiając się w refleksjach idziemy dalej, co my tutaj mamy hmmm...
Czas przyjdzie nawet na
wroga
Teraz niech idzie niech
mu będzie różami wysłana droga
A.U.T.
Z jednej strony jest pozytywnie, a z drugiej nie. Jest prawda w tych słowach.
Piszę do szuflady
teraz pod Lipką...
Może kiedyś, ktoś
to wyjmie...i
nawet nie chcę...
Niech będzie tak jak jest
Liczy się chwila
Pamiętaj...
A.U.T.
Setki myśli na głowie, nie wiem jak to zinterpretować. Nie będę próbowała, ale fajna puenta. Liczy się chwila, pamiętaj...
Ja poczekam
dzień, miesiąc, rok
poczekam
Ale Ty nie dasz rady
obiecuję
Nie dasz rady...
Wstać!
A.U.T.
Auć! Poczułam się winna, chociaż nie jestem :o Efekt czytania tak bardzo osobistych wierszy. Mnóstwo pytań się ciśnie na usta, więc może lepiej nie pytać i zostawić to tak jak jest.
Kiedy przeczytałam te wiersze po raz pierwszy to poczułam ten stan emocjonalny, udzieliło mi się to jak za dotknięciem magicznej różdżki. Ciekawe przeżycia, naprawdę. Podoba mi się ta poezja niezmiernie, jednak znając osobiście autorkę może teraz będzie w stanie pisać coś bardziej pozytywnego. Chociaż do tych wierszy z pewnością będę wracała kiedy będę w gorszym humorze, nie wiem czy tym sposobem coś się poprawi, ale może nie będę się czuła osamotniona w smutku ;)
Miłość jest popularnym tematem wierszy. Właściwie to raczej najpopularniejszym. Wczoraj moja mama (ahhhh te gimbusiarskie zabawy w rodzinkę w liceum <3) pochwaliła mi się, że jej chłopak napisał dla niej wiersz. Nie taki perfekcyjny i szablonowy jak piszą wielcy poeci, ale taki od serca. Z miłości. Uroniłam łezkę :')
,,Jest piękna i doskonała Emilką nazywana lecz dla mnie jest kwiatem którego nie mogę ukryć przed światem . Zabrałbym Cię nad jezioro wysmarował plecki w koło i zaśpiewał ukochanej o miłości mej do Ciebie która płynie chen przed siebie . Jesteś śliczna moja miła nawet woda to odbija ukochana i jedyna najwspanialsza ma dziewczyna . Kocham Ciebie mówię szczerze w naszą miłość całym sercem wierzę , że wytrwamy wszelkie smutki . Chcę być z Tobą już na zawsze mieć przy sobie nieustannie móc całować usta Twe i mówić ciągle jak bardzo Kocham Cię"
Wczoraj pomyślałam, że chciałabym, żeby mój przyszły chłopak pisał dla
mnie takie wiersze.
Tak od serca. Ale dzisiaj zmieniłam zdanie. Nie musiałby pisać wierszy.
Chciałabym, żeby był. On dla mnie, ja
dla niego. I żeby mnie kochał tak jak ja go kocham.
Chyba
to ma sens.
