Miałam już nie otwierać dzisiaj laptopa, ale uznałam, że nie wytrzymam. Jak gdzieś tego nie napiszę to eksploduję ;D Chcę coś zrobić sama dla siebie i się zmienić. Serio. Mam dość swojego stanu poddepresyjnego i zmienić nastawienie do rzeczywistości. Mój dotychczasowy etap życia nazwałabym tak: ,,Brak działania i przejmowanie się głupotami". Uzależniłam się od komputera, rzecz z pozoru normalna, bo przecież mamy takie czasy, ale nie w tym rzecz. Zrobiłam się przez komputer mega leniwa, a teraz narzekam, że nie mogę się zmotywować do nauki. Co z tego, że dużo pamiętam ze słuchu ? Nie wystarczy jedna lekcja, na przykład geografii, żeby nauczyć się teorii. I w tym przypadku poległam ;/ Za to szybko uczę się materiału na sprawdzian z angielskiego, słówek, nawet na niemiecki. Zapamiętuję w sumie to, co chcę zapamiętać, ale reszta jednak nie idzie. Druga sprawa to przejmowanie się głupotami, chociaż w sumie usprawiedliwiłabym siebie w kilku kwestiach. Bo serio, czuję się jak ewentualna towarzyszka. Do tego taka towarzyszka, której prawie wcale nikt nie słucha, na którą nie zwraca się praktycznie uwagi. No tak, ale istnieję zawsze wtedy, kiedy trzeba coś potrzymać, położyć, zanieść, przynieść, nawet zrobić komuś zdjęcie :) (bo po co komuś ja na zdjęciu?). Kiedy mam już czegoś takiego dosyć i odsunę się na bok, dla przykładu na godzinie wychowawczej to jest reakcja-wychowawczyni XD ,,Sywia, dlaczego ty znowu siedzisz sama ?" Nie wiem co to miało znaczyć, na poprzedniej godzinie wychowawczej nie siedziałam sama. Mam wrażenie, że lubię rozmawiać z ludźmi, ale oni ze mną średnio. Nie wiem dlaczego, jestem irytująca ? Nie wydaje mi się.
Znowu mam plany, nie chcę bez przerwy siedzieć przy komputerze, bo muszę zacząć się uczyć. Może spróbuję otwierać laptopa po osiemnastej. Chyba, że będę miała pilną potrzebę, to wiadomo. Wydaje mi się, że spoko pomysł. Mam też problem z jedzeniem, tak bardzo lubię jeść, że jem za dużo i w dodatku niezdrowo. Teraz minie trzeci tydzień od kiedy jestem wegetarianką, chcę jak najszybciej przejść na weganizm, w dodatku zdrowy :) I muszę się ruszać, lubię biegać, ale ostatnio robiłam sobie wymówki. Jestem w trakcie rzucania papierosów, życie mam w końcu tylko jedno, a cerę mam w nienajlepszym stanie. Mam nadzieję, że wszystko się uda, jestem dobrej myśli :)
