Ograniczyłam ostatnio spędzanie czasu w internecie do możliwego minimum i czuję się z tym lepiej. Jest ciepło na dworze, fajnie jest wyjść, pobiegać. Im więcej siedzę w domu tym częściej biegam, tyle że wiadomo, do lodówki XD Wpadłam na pomysł, żeby na tablicy ze styropianu wiszącej w moim pokoju przyczepić kartkę z napisem "nie żryj tyle". Czy zadziała? Przypuszczam, że tak!! 🙆
Normalnie o tej porze spacerowałabym po polach, ale przez deszczowe dni wszystko stało się breją ;(
Moje myśli krążą gdzieś między przeszłością a przyszłością, potrafię całkowicie omijać teraźniejszość. Nie ma to najmniejszego sensu, lecz w poetyckim wymiarze, innym świecie - jak najbardziej.
Straciłam trochę czasu, a że jest bardzo cenny, kombinuję wciąż jak wszystko ze sobą pogodzić.
Ej, jest naprawdę w porządku.
Jasny gwint, już 7 kwietnia? Dlaczego tak szybko?
Czyżbym przespała całą przerwę świąteczną? Najprawdopodobniej tak.
Mam wrażenie, że moje życie opiera się na spaniu, jedzeniu i chodzeniu do szkoły.
Fuck, jakie to jest monotonne...
Powiedziałam sobie, że przeczytam dzisiaj 130 stron lektury...z której była wczoraj kartkówka, którą z$#%ałam. Ale ja to poprawię. Muszę, a kiedy ja piszę, że coś muszę to tak naprawdę niczego nie muszę, ale wywieram na sobie taką presję, że muszę. Sprowadza się do tego, że wrrrr...ja nie zrobię? No ja nie zrobię?
Tak samo jak z tym odchudzaniem, czym się dobijam od 2014 roku.
Ja do września będę odmieniona heh.
Obiecałam to sobie właśnie teraz.
No ale ten smalczyk roślinny jest taki pyszny...Sylwia, weź się uspokój!! Nie musisz z tego powodu jeść go łyżkami XD
Samą siebie muszę uczyć posłuszeństwa. Trzymam się na smyczy, bo kiedy sobie odpuszczę to stracę nad sobą kontrolę. Czy ja właśnie porównałam się do psa? O losie...
Dość internetu na dziś!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Hejka ^^ Jeśli chcesz skomentować wpis, upewnij się, że przeczytałaś/przeczytałeś cały. Nie potrzebuję spamu bylejakimi komentarzami z dopiskiem "zapraszam do mnie" :)