marca 26, 2018

Wyjazd do Warszawy - na co i po co?

Im starsza jestem tym młodsza jestem ;D
Moja cera w Warszawie to była jakaś katastrofa, zmiana klimatu i powietrze źle na nią wpłynęło ehhh...
Nie wspominając o włosach, które nie chciały się za nic w świecie ułożyć.
To były #badhairdays ;P

Więc...pojechałam do Warszawy na Dni Ateizmu. Wydarzenie zorganizowane przez Koalicję Ateistyczną oraz Fundację im. Kazimierza Łyszczyńskiego. Dwa stowarzyszenia organizowały osobno swoje programy, ale odbył się w sobotę wspólny Marsz Ateistów. Działo się to na tej samej ulicy Nowy Świat, także miałam blisko z mojego hostelu.

Kiedy wysiadłam z busa poszłam z Google Maps szukać hostelu i przyznam, że to pochłonęło podczas pobytu w stolicy najwięcej mojej energii. Gdyby moja sorka od geografii zobaczyła, jak nieudolnie próbowałam odczytać trasę na mapie to dostałabym niezaprzeczalnie jedynkę ;D
Zajęło mi godzinę odnalezienie tego budynku, ale cóż. Nigdy wcześniej tak na dobrą sprawę nie miałam okazji zdobyć doświadczenia w poruszaniu się z tą aplikacją. Zameldowałam się i miałam sporo wolnego czasu, zajęłam się wtedy kontaktowaniem z bliskimi osobami i myśleniem, jak to zwykłam robić w takich sytuacjach. Był plan, żeby przejść się z Łukaszem ulicami stolicy przed spotkaniem w klubokawiarni Pożytecznej (miejsce organizowania Dni Ateizmu przez Koalicję Ateistyczną), ale nie wyszło bo za mało było czasu. W każdym razie przed czasem pojawiłam się w Pożytecznej, fajne i przytulne miejsce. Poczułam się jak w domu, naprawdę ;3 Przybyła Stacja Ateizm razem z Łukaszem, sprawy organizacyjne jeszcze - poszliśmy z Łukaszem po dwie butelki wody dla prowadzących transmisję. Musieliśmy w tym celu udać się do Rossmanna, gdyż w Biedrze zastaliśmy dużą kolejkę.

Wystąpienie Stacji Ateizm (transmitowali na żywo na Twitchu) z udziałem osób dzwoniących i publiczności zebranej w sali była ciekawa (w sumie jak zawsze). Szczególnie występ starszego pana z publiczności będącej na miejscu, zrobiło mi się go szkoda ;c Ale co zrobisz? Nic nie zrobisz.

Otwarcie Dni Ateizmu w Klubokawiarni Pożyteczna przez Koalicję Ateistyczną.

Stacja Ateizm

Zapis z transmisji jest udostępniony na Twitchu (tutaj), ale jeśli będzie na Youtube to edytuję wpis i dam tu link.
Następnie wystąpienie, dziennikarz Tomasz Sekielski opowiadał o planowanym filmie dotyczącym pedofilii w kościele. Były pytania zadawane przez publiczność, jakaś sprzeczka (ponieważ pedofilię trzeba odróżniać od innych zachowań seksualnych i nie każdy ksiądz, który dopuścił się pedofilii musi być pedofilem. Pomijam fakt, że wtrącanie przez kogoś tego spostrzeżenia było nie na miejscu, zauważmy sam problem, który jest istotny. A rzeczy trzeba nazywać po imieniu, nie ukrywajmy). Teoretycznie jakoś to się wiązało z Dniami Ateizmu, ale nie całkiem... Odrobinę stało to się nużące, więc postanowiłam zostać podczas panelu dyskusyjnego na korytarzu i przysłuchiwać się rozmowom Kuby i Mateusza z Łukaszem. Mogłam się udzielić jakoś, żałuję trochę, ale jestem dobrą słuchaczką i obserwatorką tak uważam, więc i tak nie było źle :D
Tak gdzieś zleciało do późna, nie byłam wyspana, ale bez problemu dotarłam do hostelu. Okazało się, że mam współlokatorkę w pokoju, więc żeby jej nie zbudzić cichutko się ogarnęłam ze wszystkim i poszłam spać.

źródło zdj: Koalicja Ateistyczna (Facebook)


W sobotę odbył się Marsz Ateistów spod pomnika Mikołaja Kopernika do Rynku Starego Miasta. Na Rynku przedstawiona została inscenizacja ścięcia pierwszego polskiego ateisty Kazimierza Łyszczyńskiego.

Heheheh, znajdź Syldżensa ;D




Ostatnim wydarzeniem, w jakim brałam udział był występ aktywisty Davida Silvermana (organizacja wykładu za sprawą Fundacji im. Kazimierza Łyszczyńskiego) w Pałacu Staszica. Jak oceniam? Zrozumiałam po angielsku niemal wszystko, więc pod tym względem super! Trochę zbyt dużo było podstawowej wiedzy, także takie wykłady polecałabym raczej osobom wierzącym, cała prezentacja była szczegółowo dopracowana. Coś niesamowitego! Ten człowiek jest świetnym mówcą :-)

Musiałam się zbierać na busa wcześniej, bo nie wiedziałam czy się odnajdę w terenie i dojdę pod Pałac Kultury i Nauki na czas. Kurka wodna, doszłam na plac odjazdu pojazdów transportowych (tak to nazwałam ;D ) ok. godzinę przed odjazdem busa. Także ten, żałuję, że nie zostałam dłużej, no ale przezorny zawsze ubezpieczony! 

Wróciłam do domu po 23:00 (sobota).

Niczego nie żałuję, bardzo mi się podobało :-)
Mogłabym się bardziej rozpisać, ale uczę się kłaść wcześniej spać i jak na razie dobrze mi to idzie.
Także pominęłam wiele szczegółów, nie muszę tu wiele pisać, wiem :D



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hejka ^^ Jeśli chcesz skomentować wpis, upewnij się, że przeczytałaś/przeczytałeś cały. Nie potrzebuję spamu bylejakimi komentarzami z dopiskiem "zapraszam do mnie" :)

Copyright © Syljens , Blogger