Ja nie wiem czy ja jestem taka wybredna czy jak, nic mi nie odpowiadało.
Zostanę raczej przy układaniu sobie czasu w głowie. Nie potrafię sobie wszystkiego dokładnie rozplanować na piśmie.
Odespałam trochę tamtą zarwaną noc. Trochę, bo i tak wcześniej musiałam wstać, żeby pouczyć się do poprawy sprawdzianu z geografii...
...która została przełożona na jutro. Nie wiem czy ufff czy nie ufff, bo z tym przedmiotem nigdy nic nie wiadomo. Mogę być wyuczona dosłownie wszystkiego, jednak gdy już otrzymam sprawdzian to okazuje się, że albo coś w edukowaniu się pominęłam, albo pytania będą tak sformułowane, że czegoś nie pojmę. Ewentualnie będzie wymagana bardzo szczegółowa wiedza. O logicznym myśleniu nie zapominając i umiejętności wykorzystania wyuczonego materiału w praktyce.
Wychowawczyni zapytała Magdy, dlaczego się wypisała z religii. Też podeszłam i powiedziałam, że też się wypisałam, ale widocznie w dzienniku mnie nie wykreślono i takie tam zagmatwania.
Mnie osobiście zatkało z tym pytaniem, ale przyjaciółka powiedziała prawdę, że z powodu braku wiary...Sorka stwierdziła, że to z powodu kartkówki zapewne ;) Na to Magda, że już wcześniej o tym myślałyśmy, żeby się wypisać czy coś takiego, no i wychowawczyni chyba zrozumiała.
Aaa, no i ogólnie z podbijania piłki w powietrzu i wyrzucaniu na materac (nie wiem jak to inaczej opisać) dostałam 1. I poprawiłam na następnym WFie na 2. (bo mamy jeden WF po drugim)
Za to kartkówkę ze słówek z angielskiego napisałam bajecznie, mimo że się cała trzęsłam bo na następnej lekcji miała być ta poprawa z geografii.
Na jutro dużo prac domowych, jeszcze ta poprawa i sprawdzian z hisu. Tak więc się nie rozpisuję.
Piszę takiego jednego posta już trzeci dzień, ale chyba dopiero w weekend wyjdzie bo troszkę roboty z tym jest, a ja na tygodniu nie mam czasu. No cóż. Czasami tak trzeba.



Nie bardo polecam takie aplikacje :( ja kiedyś też sobie pobrałam ale nie potrafiłam się w nich w żaden sposób odnaleźć
OdpowiedzUsuń