lutego 23, 2018

O dniu dzisiejszym

Napisałam na angielski dialog, w sensie wypowiedź trzeba było napisać za siebie i tak jakby za egzaminatora 
I trzeba było napisać o jakimś problemie zdrowotnym podczas kursu językowego, gdzie mieszka się u brytyjskiej rodziny
I napisałam o tym, że mam bóle głowy i gardła
Dialog pisałam wczoraj, zgadnij co
Dzisiaj obudziłam się z bólem głowy i gardła XD
I nie, odstawienie kawy mi nie służy, bo mimo przespania tych 7-8 godzin dalej ciągle chce mi się spać
I co więcej jestem cały czas nienajedzona mimo to, że jem naprawdę dużoooo
Kiedy usłyszałam dzisiaj na religii o życiu wiecznym i kilku innych absurdach w moim pojęciu to miałam ochotę opuścić salę lekcyjną
Dobra, wiem - nikt mnie tam nie trzyma, ale wypadałoby zakończyć już jakoś ten drugi semestr. Tak więc zostało mi wytrwać tylko 4 miesiące praktycznie!
Kiedy myślę o czerwcu to robi mi się cieplutko na serduszku!
Ej, tak w ogóle zapisałam się do organizowania w szkole konferencji dotyczącej praw dziecka przy Amnesty International i niezbytnio z innymi członkami twórców tego wydarzenia wiemy jak się za to zabrać. Ale wymyśliliśmy, że wymyślimy pytania dla zaproszonych gości, którzy się będą wypowiadać na tematy związane z tymi prawami. Będą to ludzie, którzy coś wiedzą o tym, o czym będą mówić, także pytania ich nie zaskoczą. Zatem mamy ułatwione zadanie.
Udzielam się ostatnio na polskim z zamierzonymi efektami. Nawet trafiam w sedno i coraz bardziej zaczynam "czaić bazę" o co chodzi nauczycielce z tym zagłębianiem się w najmniejsze szczegóły tekstów kultury.
Dlaczego? Z jakiego powodu? W jaki sposób? Jak? Z czym się to powinno kojarzyć? Co o tym mówi? - to tylko niektóre z nielicznych pytań na które trzeba znać na polskim odpowiedź omawiając cokolwiek. Stawiasz tezę - musisz ją udowodnić. To wydawało mi się na początku niemożliwe, a jednak z czasem wiele kwestii staje się przewidywanych i mnóstwo motywów się powtarza.
Przed powrotem do domu zakupy, dzięki wielkie wujkowi za pomoc i szlachetne serce. Zwykle nie cierpię robić zakupów, bo nie jestem typową kobietą. Znaczy się, czasami nadzieję mnie ochota na robienie zakupów, ale zdarza się to naprawdę rzadko. Lubię mieć wszystko dobrze rozplanowane jeśli chodzi o kupowanie czegokolwiek. Nie lubię łazić bez celu rozglądając się za wszystkim i niczym, bo niesamowicie mnie to męczy i nudzi.  W każdym razie wytrwałam. Wróciłam późniejszym busem, który był cieplejszy niż ten duży, którym zamierzałam wrócić pół godziny wcześniej.
I tu też jest kolejny plus jeśli chodzi o mój weganizm. Zawężony wybór produktów sprawia, że nie muszę się zastanawiać zbytnio nad wybieraniem, bo mam już sprawdzone produkty i wiem co i jak.

Odczuwam zaskakujący napływ weny i mam już pomysły na tematyczne posty. Jeśli chodzi o dzisiejszy dzień to ból gardła (magia autosugestii? 🤔?) jednak trochę przeszkadza mi w funkcjonowaniu i sprawia dyskomfort.
Tak w ogóle zapomniałam, robiliśmy dzisiaj zdjecie na plakat na dni otwarte w szkole. Jeśli wyszło gorzej niż zeszłoroczne (a na 90% wyszło gorsze XD) to plakat zostanie z ubiegłego roku.

Hej mamee 😍




4 komentarze:

  1. Bardzo ładne zdjęcie :* no i wykrakalas sobie chorobę :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne zdjęcie :* no i wykrakalas sobie chorobę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi zdarza się tęsknić za czasami szkolnymi - nie wiem, czy dlatego, ze rzeczywiście były takie fajne, czy po prostu tęskni się za wszystkim, co już bezpowrotnie minęło (człowiek to taka istota;). Też jestem ateistą, i też nie jem mięsa (chociaż jestem wegetarianinem a nie weganinem - od 8 lat). Napisałem kiedyś niezły (tak mi się przynajmniej wydaje) tekst na temat tego, czym jest śmierć dla ateisty. Przepraszam, jeśli uznasz to za spam - ale tekst ów może Cię zainteresować, dlatego też wklejam link: https://podwieczorekumorfeusza.wordpress.com/2017/11/01/sens-zycia/

    OdpowiedzUsuń

Hejka ^^ Jeśli chcesz skomentować wpis, upewnij się, że przeczytałaś/przeczytałeś cały. Nie potrzebuję spamu bylejakimi komentarzami z dopiskiem "zapraszam do mnie" :)

Copyright © Syljens , Blogger