Złość nie jest zła. Jest ludzka. I mija po pewnym czasie.
to o mnie dzisiaj xD <3
Tak, potrzebuję dzisiaj silence!
Duuużo silence!!!
Właśnie objadłam się makaronem pełnoziarnistym z rozmrożonymi truskawkami i piszę tego posta aby odpocząć od matmy, którą odrabiałam zacięcie przez ponad godzinę. Pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło, żebym się wzięła za odrabianie matmy w domu.
Z samej siebie.
Od tak po prostu, co więcej - polubiłam ciągi. Może troszeczkę, bo dalej nie bardzo rozumiem dlaczego jakiś jest rosnący, a inny malejący. No cóż. Jutro się dowiem jednak, bo nie dokończyłam tej pracy domowej.
Rety, kto by pomyślał, że jak się człowiek zaczyna uczyć to zaczyna mu brakować czasu na naukę wszystkiego, czego chciałby się nauczyć.
Mam też wrażenie, że dzisiaj w szkole poczułam się bardziej chora niż byłam.
Pewnie to mylne przeświadczenie, ale co ja tam wiem.
Chcę tu na bloga jak najszybciej sprowadzić Olkę, bo już czuję na plecach powiew jej świeżych pomysłów. Pomyślimy nad tym w weekend kiedy do mnie przyjedzie. Staram się wyrabiać z nauką, bo jak nie dam rady to nici ze spotkania gdyż musiałabym zakuwać.
Zastanawiam się jak napisać tu te posty, jakie mam w planie napisać od dłuższego czasu.
Ale zawsze tak jest, że kiedy jestem zmotywowana do nauki - na ogarnianie postów nie zostaje ani chwili. Kiedy się zajmuję pisaniem postów tematycznych to wtedy nie wyrabiam się z pracami domowymi. Jak to więc ogarnąć? I jeszcze się przy tym wyspać? XD
Śmieszna sytuacja, próbowałam sobie rano narysować brwi, ale nie wyszło. Więc poszłam bez brwi.
I bez makijażu, w sumie to z tapetą czy bez, moja cera jest tak samo wk*??---ą#a i wyskakują mi na twarzy pryszcze grrrrrr, nie do zniesienia -,-
I mam już dość jedzenia owsianki z rodzynkami i wiórkami kokosowymi, ale na nic innego rano nie mam większej ochoty ;D
I denerwuje mnie to, że chciałabym wiedzieć wszystko, a wszystkiego nie wiem!!!
I jakieś prostackie zboczone teksty na asku, już nie nadążam z blokowaniem idiotów, nawet sobie nie można poodpowiadać na normalne pytania bo się natyka na jakieś rzeczy, których się nie chce czytać
Wrrrrr dobra, idę szukać genezy Dziadów XD



Całkiem fajny pościk! Śmiesznie się go czytało. :D Dziękuję za małą poprawę humoru. Pamiętaj, że nie da się wiedzieć wszystkiego. Jestem na rozszerzeniu z matmy, więc coś o tym wiem. Powodzenia w blogowaniu!
OdpowiedzUsuńZe spokojem, nie denerwuj się Andrzej 😘 Ja też często nie maluje sobie brwi bo albo nie mam czasu, albo zapominam :)
OdpowiedzUsuńWkurw jak się patrzy, hm może zacznij sobie szykować jakieś jogurty na wieczór poprzeniego dnia by mieć na rano? Ciągi to pikusi gorsza jazda będzie z limes jeśli masz matmę rozszeżoną. Pozdrawiam i trzymam kciuki za dziadów.
OdpowiedzUsuńTeż za każdym razem co siadam do nauki to nie starcza mi czasu na wszystko, co powinnam przyswoić, dlatego uczę się bardzo połowicznie. Aż człowiek traci motywację.
OdpowiedzUsuńAh ta matematyka oraz Dziady - stare, dobre piękne czasy. Kiedyś jeszcze za Nimi zatęsknisz
OdpowiedzUsuń