Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jakieś popaprane rozważania nad wszystkim i niczyzm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jakieś popaprane rozważania nad wszystkim i niczyzm. Pokaż wszystkie posty

lutego 11, 2018

Dylematy podkoniecferyjne

Dylematy podkoniecferyjne







zdjęcia z 2016
Znalazłam śmieszne selfiki z genialnej konfy, która właśnie przechodzi przez etap reanimacji.
Trochę się posypało, ale są osoby, którym zależy i to się liczy <3

Koniec ferii. Trzeba się wziąć za siebie, a ja już zapomniałam jak się odrabia matmę. Zauważyłam, że teraz umiem szybciej pisać na komputerze XD Dziwne, po takiej przerwie taki refleks. Powinnam się położyć o 22:00, ale dzisiaj wyjdzie trochę później. Nie dochodzi do mnie jeszcze fakt, że to już koniec dwutygodniowej przerwy.

Jestem trochę w kropce, ponieważ cały czas zawodzę jedną osobę. Muszę też podjąć chyba drastyczne decyzje w niedługim czasie, bo sama się kiszę się jeśli chodzi o niektóre kontakty.
Sylwia, gdzie ty się wchrzaniasz..później znowu będzie narzekanie.
Staram się być tak miła, że aż nie wyrabiam i zaczynam wrabiać przy tym nie tylko siebie, ale też innych. Co mam zrobić z faktem, że taka dobra ze mnie duszyczka i nie chcę nikogo zranić?
Jednak ranię sama siebie i mam wrażenie, że jak postawię wszystko na jedną kartę to pozbawię się innych szans, a powrotu nie będzie.

Pewnie nie rozumiesz nic z tego, co napisałam powyżej. Nie dziwię się. Sama siebie chwilami nie potrafię zrozumieć. Składać obietnice to sobie można, gorzej z ich spełnianiem.
Dlatego obiecuję sobie - żadnych obietnic. Nie chcę nikomu deklarować rzeczy, których nie będę w stanie wykonać oraz celów, których nie będę w stanie zrealizować.
I proszę, niech nikt nie wymaga ode mnie tego, że będę czegoś na 100% pewna. Nic nie jest pewne na tym świecie, okej? 

Chciałabym dla każdego człowieka na Ziemi jak najlepiej. Jednak nie jest to realne dogodzić każdemu.
A jestem osobą, której zależy na relacjach międzyludzkich. Może i co do niektórych osób za bardzo się angażuję, a nie chcę jednocześnie później tego żałować.

Jesteś weganką - wiele osób jedzących mięso będzie cię traktowało jako wroga.
Ateistką - odrzucasz ich wierzenia i podważasz ludzki autorytet!
Serio tak ma to wyglądać? Ludzie, kochajmy się wzajemnie i miłujmy! Akceptujmy bez względu na wszystko. Dyskutujmy na poziomie, okazujmy szacunek, ale też go wymagajmy.
Nie chcę dla nikogo źle, ale nie mogę każdemu ofiarować tyle miłości ile chciałby otrzymać.
Tak samo jak osoba, o której względy walczy wiele osób - ona musi kogoś wybrać.
I dlaczego po podjęciu jakiejś decyzji cała reszta ma się odwracać?

Okej, kończę już. Bateria mi się w laptopie mi się prawie rozładowała.
Dziękuję osobom, które są, kochają, akceptują i mnie rozumieją!
Staram się im odwdzięczać za wszystko na tyle, ile mogę.

Copyright © Syljens , Blogger